W świecie skupu katalizatorów cena to temat rzeka, a wszystko rozbija się o to, co siedzi w środku puszki. Często zdarza się, że kierowca przyjeżdża z nadzieją na solidny zastrzyk gotówki, a na miejscu okazuje się, że pod autem zamontowany był tani zamiennik. Dlaczego to takie ważne? Oryginalne katalizatory, montowane fabrycznie, są wypchane metalami szlachetnymi jak dobra poduszka pierzem – to właśnie za platynę, pallad i rod płacimy najwięcej. Zamienniki natomiast mają za zadanie jedynie „przejść przegląd”, więc tych cennych pierwiastków mają w sobie tyle, co kot napłakał, co automatycznie zbija ich wartość w skupie do kilkudziesięciu złotych.
Jak więc poznać, z czym mamy do czynienia, zanim w ogóle chwycisz za telefon? Najprostszym sposobem jest szukanie numerów seryjnych na obudowie. Oryginał ma zazwyczaj wybite logo konkretnej marki samochodu oraz unikalny ciąg cyfr i liter, który pozwala nam precyzyjnie sprawdzić wartość danej części w katalogu. Jeśli puszka jest podejrzanie gładka, posiada jedynie uniwersalne oznaczenia typu „EURO 4” albo naklejkę, która odpadła po pierwszym deszczu, to niemal na pewno masz w ręku tani zamiennik. Warto też zwrócić uwagę na samą obudowę – te fabryczne są solidne i idealnie dopasowane, podczas gdy zamienniki często wyglądają na „doklejone” na siłę.
Kolejnym testem jest spojrzenie w głąb puszki na strukturę monolitu. W oryginałach sitko (czyli ten ceramiczny środek) jest zazwyczaj bardzo gęste i precyzyjne, wykonane z wysokiej klasy ceramiki, która ma wytrzymać lata. W tanich zamiennikach monolit bywa rzadszy, ma inne zabarwienie, a czasem jest go po prostu fizycznie mniej. Co ciekawe, podobnie sprawa ma się z sondami lambda, które często skupujemy razem z katalizatorami. Oryginalna sonda od renomowanego producenta to też konkretna technologia, która w parze z fabrycznym katalizatorem tworzy zgrany duet – i oba te elementy mają swoją cenę, o ile nie są „chińskimi” kopiami.
Nawet jeśli podejrzewasz, że Twój katalizator to zamiennik, nie warto go po prostu wyrzucać. W naszym skupie podchodzimy do tematu uczciwie – każdą część sprawdzamy i wyceniamy według realnego składu. Jeśli masz oryginał, dostaniesz od nas najlepszą możliwą stawkę rynkową, a jeśli to zamiennik – dowiesz się o tym od razu, bez owijania w bawełnę. Zanim zdecydujesz się na sprzedaż komukolwiek, przetrzyj obudowę szmatką i sprawdź te numery. Ta chwila zabawy z latarką może Ci podpowiedzieć, czy w portfelu wyląduje kilkaset złotych, czy tylko drobne na obiad.


